Fot. Grzegorz Łopusiewicz / GoDrone FSL Fot. Grzegorz Łopusiewicz / GoDrone FSL

W miniony weekend na terenie Starego Miasta oraz w obiektach Muzeum Twierdzy Kostrzyn miało miejsce dość spektakularne dwudniowe wydarzenie pod nazwą „Wrota Berlina – Odra `45”. Głównym punktem programu imprezy była rekonstrukcja historyczna prezentująca walki o Kostrzyn i rejon Odry w lutym i marcu 1945 r. Zanim jednak w niedzielę 30 czerwca rozpoczęły się działania militarne z udziałem rekonstruktorów i pojazdów z okresu II Wojny Światowej, w sobotni wieczór 29 czerwca, czyli w przeddzień wydarzenia, zrealizowano dwa inne interesujące punkty programu.

O godz. 17:00 w sali wykładowej Muzeum Twierdzy miała miejsce niewielka konferencja historyczna z udziałem trzech prelegentów, ale za to z interesującymi tematami referatów. Na początek dyrektor Muzeum Pamiątek 1. Armii WP w Gozdowicach i Starych Łysogórkach Michał Dworczyk zaprezentował historię i działalność muzeów w Rejonie Pamięci Narodowej, których ekspozycje poświęcone są głównie walkom o Odrę w 1945 r. Nasza historia, to również historia wojen. Przypominają o nich liczne pomniki wojenne, które znaleźć można niemal w każdej miejscowości, również w Kostrzynie. I to o tych właśnie pomnikach (również o już nieistniejących) opowiedział dyrektor MTK Ryszard Skałba. Na zakończenie dr Maksymilian Frąckowiak z Pracowni Badań Historycznych i Archeologicznych „Pomost” zaprezentował prace archeologiczno-ekshumacyjne prowadzone w ostatnich latach w rejonie Kostrzyna.

O godz. 20:00 natomiast na dziedzińcu Bastionu Filip odbyła się wieczornica patriotyczna. Pod tą dość oficjalną nazwą kryje się mniej formalne spotkanie przy ognisku, podczas którego zaprezentowane zostały wydarzenia związane z bitwą o Odrę w 1945 r., a także wojenne i powojenne losy Polaków, którzy osiedlili się na tzw. Ziemiach Odzyskanych. Na spotkaniu z udziałem rekonstruktorów i publiczności środowisko Sybiraków reprezentował przewodniczący Koła Związku Sybiraków w Kostrzynie Marian Pezowicz, okrutne losy polskich mieszkańców Wołynia przedstawił pasjonat historii Michał Kunt, a dzieje Kresowian zaprezentował Józef Żarski -  przewodniczący Klubu Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich.

Niedzielny dzień rozpoczął się od zaprezentowania przybyłej publiczności „żywych dioram”, czyli stanowisk poszczególnych jednostek biorących udział w inscenizacji. W swoich obozowiskach i namiotach stylizowanych odpowiednio do epoki dojrzeć można było żołnierzy z oddziałów armii polskiej, niemieckiej, radzieckiej i …amerykańskiej. Tę ostatnią odtwarzała Grupa Rekonstrukcji Historycznej Green Light pod dowództwem pracownika naszego muzeum Rafała Góreckiego. W godzinach południowych na głównym placu wydarzenia przedstawiono uczestniczące w inscenizacji pojazdy, grupy rekonstrukcyjne i uzbrojenie, a co bardziej dociekliwi widzowie obejrzeli nawet treningi i próby poszczególnych oddziałów. Kulminacja nastąpiła równo o godz. 15:00, kiedy to z głośników popłynął montaż słowno-muzyczny stanowiący narrację do inscenizacji. Rozpoczęło się od symbolicznego wkopania słupa granicznego na Odrze, a potem wydarzenia nastąpiły bardzo szybko i dynamicznie. Zwiad, ostrzelanie patroli, wycofanie się, ponowny atak na pozycję nieprzyjaciela i finałowa kanonada z użyciem dział, miotaczy płomieni, ciężkich karabinów maszynowych, granatów, wybuchów, z rannymi żołnierzami opatrywanymi przez sanitariuszy i ostatecznym pokonaniem oporu, zdobyciem miasta i wzięciem do niewoli jego obrońców. Dzięki zastosowanym środkom bezpieczeństwa nie doszło do żadnych incydentów nie licząc drobnych otarć i skaleczeń. Po bitwie plac zapełnił się publicznością, która otrzymała okazję bezpośredniego kontaktu z rekonstruktorami i ich wyposażeniem. Wykonano oczywiście tysiące zdjęć i nakręcono setki filmików. Wśród rzeszy widzów znalazła się spora grupa naszych sąsiadów z Niemiec, dla których organizacja tego typu widowisk była jeszcze do niedawna wielką sensacją, oraz mnóstwo przyjezdnych nie tylko z najbliższej okolicy, ale i z odleglejszych rejonów Polski (Szczecin, Poznań, Wrocław).

Wydarzeniu towarzyszyły stoiska z militariami, modelami, odzieżą wojskową, pamiątkami czy miodem pitnym. Swój namiot rozstawiło również Wojskowe Centrum Rekrutacji z Gorzowa oraz 17 Wielkopolska Brygada Zmechanizowana z Międzyrzecza. Naturalnie nie zabrakło również gastronomii. Po zakończeniu scen batalistycznych nastąpiła stopniowa ewakuacja grup militarnych, zaś „cywile” udali się na zwiedzanie Starego Miasta w towarzystwie muzealnych przewodników (wcześniej taka wycieczka została zorganizowana dla samych rekonstruktorów).

Imprezę z takim rozmachem trudno byłoby zorganizować bez wsparcia z zewnątrz. Wydarzenie zostało dofinansowane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego ze środków Biura „Niepodległa” w ramach Programu Dotacyjnego „Niepodległa” przy zaangażowaniu środków własnych Muzeum Twierdzy Kostrzyn. Informacje na temat wydarzenia pojawiły się w mediach patronackich, czyli w TVP3 Gorzów i Gazecie Lubuskiej oraz w innych publikatorach i mediach społecznościowych. Wszystkim uczestnikom dziękujemy za aktywne uczestnictwo, a publiczności za tak liczne przybycie!